Zmiany, zmiany.

Lubisz zmiany?
Podobno „wielu” ludzi deklaruje, że „tak”.
Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć (pewnie jak na większość pytań).
Ja lubię i nie lubię. Mój stosunek do zmian jest dość ambiwalentny. Dlaczego? Być może dlatego, że „to zależy”.
W wielu obszarach niestrudzenie dążę do zman, w kilku nie, a i tak mam wrażenie, że „samo się dzieje”, ze względu na to, że zmiany dotyczą również osób, które koegzystują na świecie. Ale ja nie o tym.
Ja o zmianach.
Bo być może Ty masz podobnie?
Być może, czasem, w danym momencie zmiana jest jedynym, najsensowniejszym rozwiązaniem? Kiedyś usłyszałam, że jedyną stałą „rzeczą” w życiu i na świecie jest zmiana.
Chociaż jestem człowiekiem bardzo melancholijnym, rozważającym, refleksyjnym i ceniącym samotność to w moim życiu,na ten moment najważniejsze są zmiany, którym mniej lub bardziej uważnie wprowadzam, i którym z roskoszą się przyglądam.
Na pierwszy ogień poszły Mandale, które niedawno powstały i lada dzień zamienią się miejscami z innymi Mandalami. To znaczy, że niektóre znów znikną ze strony. Jutro zadecyduję, z którymi się pożegnam. 😊
Jutro moje włosy także poddam zmianie. Nie jestem jeszcze pewna jakiej, ale na pewno się zmienią.
Na wieczór wzmacniam się kawą i zasiadam do książek. Życząc Ci przyjemnego wieczoru 😊👋
Ps. Dzisiaj ją pierwszej stronie pewnej gazety przeczytalam nagłówek „czytanie codziennie przez 6 minut wydłuża życie o 2 lata”, cóż…

Brak komentarzy

Dodaj komentarz