Księżycowo.

„Co dzień z pamiątką nudnych postaci i zdarzeń
Wracam do samotności, do książek – do marzeń,
Jak podróżny, śród dzikiej wyspy zarzucony,
Co rana wzrok i stopę niesie w różne strony,
Azali gdzie istoty bliźniej nie obaczy,
I co noc w swą jaskinię powraca w rozpaczy.

Szalony, niech ukocha swe samotne ściany
I nie targa łańcucha, by nie draźnić rany.”


Adam Mickiewicz „Dziady”

Cenię samotność i ciszę. Lubię w takich chwilach sięgać po klasykę literatury. Zanurzać się w słowach i zdaniach, w których drzemie tajemnica. Często niedoceniania. Często nierozumiana, a nawet wyśmiewana.
Ale wiem, że jest potrzbna tak jak Księżyc, ktory ma swoje fazy, nastroje, a nawet gdy go nie widać to jest. W cichości króluje nad nocą. Ulicom miasta dodaje blasku, jeziora spowija tajemnicą, chowając swój blask w szuwarach. Ot tak. Bo jest potrzebny. Tak jak czasem mnie potrzebna jest samotność.
Małymi kroczkami zbliżamy się do Pełni Księżyca, z okazji której odbędzie się Księżycowa Opowieść z muzyką w tle.

Dziś księżycowo, melancholijnie i tęskno.

Hanna

Brak komentarzy

Dodaj komentarz