Cisza.

„Sta­ję ci­cho wśród bytu.
Próż­nię mam za czo­łem 
W woni zie­la usy­pia się krwi mo­jej tęt­no… 
Bez­czu­cie w sza­rej płach­cie za kró­lew­skim sto­łem sia­dło – i będę dzi­siaj nie­ży­wą i pięk­ną. (…)”
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, fragment wiersza pt.: „Cisza”

Ta Cisza być może mało koresponduje z tematem zdjęcia, ale wierze, że muzyka też może ją wyrażać. A nawet jestem o tym przekonana.
Dla mnie muzyka jest jednym z ważniejszych narzędzi do wyrażania siebie i tego co czuję. Nie tylko w roli wykonawcy, ale także odbiorcy.
Czy też tak masz, że kiedy w rozmowie zapada „cisza” budzą się w Tobie emocje?
Być może całe ich spektrum.
Zaczynając od skrępowania, poprzez niepokój aż po głęboką kontemplację.
I znów – to zależy. Zależy od wielu czynników, ale chyba tym najbardziej dominującym jest charakter relacji i kontekst sytuacyjny. I to jak się w niej czujemy.
Cisza z pewnością przynosi wiele informacji. Jak z nich skorzystamy zależy od nas. Jak ją zinterpretujemy, jakie nadamy jej znaczenie, czy ją przyjmiemy czy odrzucimy.
I nie zawsze musi być to łatwe, nie zawsze musi być trudne. Wcale nie musi być… Bo przecież masz prawo decydować o sobie.
Z szacunkiem do siebie, z szacunkiem do drugiego człowieka.
Jaką Ciszę nosisz w sobie?
Co w niej skrywasz?
Co drzemie w Twojej Ciszy?

Hanna

Ps. Jak to się stało, że znów jest piątek?

Brak komentarzy

Dodaj komentarz