Miejsca.

„Nieważne gdzie, ważne z kim” bardzo często slyszałam to zdanie. Jednak nie jestem w stanie w pełni się z nim zgodzić.

Miejscom też nadajemy znaczenie, bo niektóre są dla nas ważne, miłe a niektóre po prostu nie. To samo miejsce może mieć inne znaczenie dla Ciebie, a inne dla mnie. I to jest w porządku. Nie musimy przekonywać siebie do niczego. Dla Ciebie i dla mnie jest miejsce na Ziemi. Jest miejsce dla Twoich przekonań, wspomnień i emocji, dla moich również. I to nie znaczy, że wzajemnie musimy sie wypierać, bo ktoś z nas ma „większą rację”. Nie. Możemy być, istnieć tak jak chcemy, zachowując wzajemny szacunek do siebie.

Miejsca dla mnie mają znaczenie. I mam takie jedno miejsce w moim życiu, które jest moim małym rajem. Pachnący jagodami las, w którego sercu jest jezioro. Magiczne jezioro, do którego prowadzą drewniane kładki, bo latem wokół niego królują żurawiny i rosiczki. Jego toń jest czarna z powodu torfowego podłoża, wokół rosną wysokie trawy i pałki wodne.

Dziś spotkałam tam dostojnego kaczora, który wygrzewał się w słońcu. Było miejsce i dla mnie i dla niego. Mimo, że oboje milczeliśmy, miałam poczucie, że wzajemnie pozwalamy sobie na swoją obecność. Za każdym razem jest mi smutno gdy opuszczam to miejsce. Za każdym razem gdy wracam wszystko zdaje się być „na swoim miejscu”, a jednak wiele się zmienia. I ja też się zmieniam.

Proszę pozwólmy sobie wzajemnie „być” bez oceniania siebie, bez mówienia sobie „kto jaki jest” – bo po prostu tego nie wiemy. Nawet nie wiem czy chciałabym kiedykolwiek poznać kogoś na tyle, by móc powiedzieć, jaki ten ktoś jest „na prawdę”. To byłoby smutne. Bo skończyłoby się poznawanie drugiego człowieka. Zawsze jesteśmy „na prawdę”.  Proszę obdarzmy się zrozumieniem, ciekawością i uważnością. Oczywiście na tyle na ile mamy na to wewnętrzną zgodę i gotowość. Bądźmy dla siebie wzajemnje tymi „miejscami”, do których będzie nam tęskno i do których z radością wrócimy.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz