Równowaga

Kiedyś jak w amoku poszukiwałam równowagi, nieraz za wszelką cenę: utartymi schematami. Bezskutecznie. Niejednokrotnie popadając ze skrajności w skrajność. Często powtarzając te same działania i oczekując innych efektów.
Wiem, że „nikt” nie nauczył mnie jak uzyskać równowagę i w tymże miejscu mogłabym dramatycznie i dość przesadnie wysnuć pewne roszczenia względem owego „nikogo”. Tylko… Po co?
W poszukiwaniu własnego, osobistego „złotego środka” trzeba próbować. Bo dla jednych łapanie równowagi odbędzie się poprzez pracownie stosu ubrań, a dla innych 20 minutowa drzemka będzie niesamowitą równoważnią.
U mnie zdecydowanie to natura, nawet w postaci tej „dzikiej”, cisza i muzyka, muzyka, muzyka. Słucham, przeżywam, gram i śpiewam. A ostatnio nawet szarpnełam się na taniec w aucie. Tak. Ja najbardziej lubię tańczyć w aucie. Nie jestem pewna jak mi to wychodzi bo nie mam żadnego feedbacku, ale ja czuję się świetnie. A Ty jaki masz sposób na złapanie równowagi?

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

DARMOWY TRANSPORT & Minus 15% na część asortymentu w sklepie Mandalove.pl Zamknij